AInora
Polityka AIZasady wewnętrzneOchrona danychKompetencje AIWdrożenie

Polityka korzystania z AI w firmie: co powinna zawierać i kto ją utrzymuje

JB
Justas ButkusZałożyciel, Ainora
··12 min czytania

W skrócie

Polityka korzystania z AI w firmie to krótki dokument wewnętrzny, który odpowiada na pięć pytań: z jakich narzędzi wolno korzystać, czego nigdy nie wolno w nich umieszczać, kto zatwierdza wyjątek, co dzieje się z wprowadzonymi danymi i kto odpowiada za wynik. Nie jest to regulamin na dwadzieścia stron ani załącznik do umowy o pracę. Najlepsze polityki, jakie widzieliśmy, mieszczą się na dwóch stronach i powstają w dniu szkolenia, na podstawie tego, co zespół sam tego dnia wypróbował. Dokument ma też drugą funkcję: jest tą formą wewnętrznego zapisu, którą Komisja Europejska opisuje jako wystarczającą w kontekście obowiązku dotyczącego kompetencji AI.

Ten tekst jest praktyczny, nie prawniczy. Osobno opisaliśmy, co dokładnie mówi artykuł 4 aktu w sprawie sztucznej inteligencji i dlaczego trzy najczęściej sprzedawane twierdzenia o karach, terminach i certyfikatach są nieścisłe. Tutaj zajmujemy się dokumentem, który realnie porządkuje pracę, niezależnie od tego, co nakazuje regulacja.

Czym jest polityka korzystania z AI w firmie?

To wewnętrzny zbiór zasad, który zamienia setki indywidualnych decyzji podejmowanych po cichu przy biurku w jedną decyzję podjętą raz i zapisaną. Bez niego pytanie „czy mogę wkleić ten dokument do narzędzia AI” rozstrzyga każdy pracownik samodzielnie i różnie, a firma nie wie, jak zostało rozstrzygnięte. Ostrożniejsi nie używają niczego i tracą czas, odważniejsi wklejają wszystko i tworzą ryzyko. Oba zachowania biorą się z tego samego braku.

Polityka nie jest dokumentem o technologii. Jest dokumentem o granicach i odpowiedzialności, i dlatego pisze się ją raz dla firmy, a nie osobno dla każdego narzędzia.

Po co ją spisywać, skoro nikt tego nie wymaga w tej formie?

Z trzech powodów, z których tylko trzeci ma cokolwiek wspólnego z regulacją.

  • Zwiększa korzystanie, a nie ogranicza. To bywa zaskoczeniem. Jasna granica zdejmuje z pracownika ryzyko osobiste, więc przestaje on unikać narzędzia z ostrożności. Zakaz bez granicy działa odwrotnie: ludzie korzystają dalej, tylko przestają o tym mówić.
  • Ogranicza korzystanie niekontrolowane. Narzędzia włączone samodzielnie, na prywatnych kontach, poza wiedzą firmy, są problemem nie dlatego, że są złe, lecz dlatego, że nikt nie wie, gdzie trafiają dane. Polityka daje im legalną ścieżkę wejścia.
  • Jest gotowym zapisem tego, co firma zrobiła. Komisja Europejska, odpowiadając na pytanie o dokumentowanie działań w zakresie kompetencji AI, pisze wprost: „There is no need for a certificate. Organisations can keep an internal record of trainings and/or other guiding initiatives.” Polityka wraz z listą przeprowadzonych szkoleń jest dokładnie takim wewnętrznym zapisem.

Czego Komisja nie wymaga

W tym samym dokumencie Komisja odpowiada, że „no strict requirements or mandatory trainings are imposed”, że nie jest wymagana żadna szczególna struktura zarządcza („No, no specific governance structure is mandated to comply with article 4 of the AI Act.”) oraz że przepis „does not entail an obligation to measure the knowledge of AI of employees”. Innymi słowy: nie trzeba powoływać komitetu ani mierzyć wiedzy zespołu testem. Warto natomiast mieć spisane zasady, bo bez nich nie da się prowadzić żadnego sensownego zapisu.

Źródło: Komisja Europejska, pytania i odpowiedzi o kompetencjach AI

Sześć rozdziałów, z których składa się dobra polityka

Poniższy szkielet zmieści się na dwóch stronach. Jeżeli któryś rozdział rozrasta się do trzech akapitów, prawdopodobnie opisuje wyjątek, a nie zasadę.

RozdziałNa jakie pytanie odpowiadaTypowa długość
1. ZakresKogo dotyczy i czego dotyczy: pracownicy, współpracownicy na umowach cywilnoprawnych, podwykonawcy, konta prywatne używane do pracyTrzy do pięciu zdań
2. Zatwierdzone narzędziaZ czego wolno korzystać dziś i pod jakim kontem: firmowym czy prywatnym. Lista imienna, a nie kategoriaTabela na kilka wierszy
3. Granica danychCo wolno wprowadzić do narzędzia, a czego nigdy. Ten rozdział czyta się najczęściejDwie listy, po pięć do ośmiu pozycji
4. Ścieżka wyjątkuKto zatwierdza użycie narzędzia spoza listy albo danych spoza granicy, w jakim trybie i gdzie to się zapisujeKilka zdań plus nazwisko lub rola
5. Odpowiedzialność za wynikKto odpowiada za treść wysłaną do klienta, gdy powstała z pomocą AI, i co musi zostać sprawdzone przed wysłaniemAkapit
6. PrzeglądKto aktualizuje dokument, jak często i co uruchamia przegląd poza harmonogramemTrzy zdania

Granica danych: co wolno wkleić, a czego nigdy

To jest serce dokumentu i jedyny rozdział, który pracownik zapamięta. Dlatego warto pisać go w kategoriach zrozumiałych dla osoby wykonującej daną pracę, a nie w kategoriach prawniczych. „Dane osobowe szczególnych kategorii” to poprawne pojęcie i nikt na jego podstawie nie podejmie decyzji o trzynastej w piątek. „Wyniki badań, zwolnienia lekarskie, dokumentacja kadrowa dotycząca zdrowia” to to samo, tylko wykonalne.

KategoriaTypowa zasada w narzędziu publicznymUwagi praktyczne
Teksty marketingowe i wewnętrzne notatki bez danych osóbDozwoloneNajczęstsze i najmniej sporne zastosowanie
Dokumenty klientów i korespondencja z nimiDozwolone po usunięciu danych identyfikujących albo tylko w narzędziu na koncie firmowymWarto od razu pokazać, jak wygląda skrócenie dokumentu do wersji roboczej
Dane osobowe pracowników i kandydatówWymaga zatwierdzenia, zwykle niedozwolone w narzędziu publicznymTu najczęściej powstaje pokusa, bo rekrutacja jest tekstowa
Dane dotyczące zdrowia, orzeczenia, dokumentacja medycznaNiedozwoloneZasada powinna być kategoryczna, bez wariantów
Umowy z klauzulą poufności, tajemnica przedsiębiorstwaNiedozwolone bez zgody drugiej strony albo tylko w środowisku wewnętrznymWarto wskazać, kto sprawdza treść klauzuli
Dane uwierzytelniające, klucze, hasła, tokenyNigdy, w żadnym narzędziuJedyna pozycja, przy której nie ma ścieżki wyjątku
Kod źródłowy i konfiguracje wewnętrzneZależy od firmy, decyzja świadoma i zapisanaBrak zasady w tym punkcie oznacza, że zasada powstaje sama, bez Państwa udziału

Zestawienie jest szkieletem do wypełnienia, a nie gotową polityką. Konkretne granice zależą od branży, umów z klientami i od tego, jakie narzędzia firma dopuszcza. To nie jest porada prawna.

Jeżeli firma chce, aby AI faktycznie sięgała do dokumentów wewnętrznych, granica przesuwa się w inne miejsce: dane nie opuszczają wtedy uzgodnionego obiegu, a rozmowa dotyczy uprawnień i tego, kto co widzi. Opisaliśmy to na stronie o wewnętrznym asystencie AI.

Kto zatwierdza wyjątek i jak to zapisać

Polityka bez ścieżki wyjątku zostanie złamana w pierwszym trudnym tygodniu, i to przez osobę o dobrych intencjach. Ścieżka nie musi być skomplikowana. Wystarczą trzy elementy: kto decyduje, w jakim czasie odpowiada i gdzie zapisuje się decyzję.

Rolę warto przypisać osobie, która i tak zna umowy i dane, a nie osobie o najbardziej technicznym stanowisku. W małych firmach jest to zwykle ktoś z administracji albo prawnik zewnętrzny na dyżurze. W większych naturalny jest inspektor ochrony danych, o ile firma go ma. Zapis może być zwykłą tabelą w arkuszu: data, kto pytał, czego dotyczyło, decyzja. Po roku ta tabela jest najlepszą podstawą do aktualizacji polityki, bo pokazuje, gdzie zasady nie trafiały w rzeczywistość.

Pięć błędów, przez które polityka staje się martwa

1. Zaczyna się od zakazów

Dokument otwierający się listą rzeczy zabronionych czyta się jak groźbę i odkłada. Kolejność, która działa, jest odwrotna: najpierw z czego wolno korzystać i do czego, potem gdzie leży granica.

2. Powstaje bez zespołu

Polityka napisana przez jedną osobę na podstawie wzoru z internetu opisuje firmę, której nie ma. Ta sama polityka spisana w trakcie szkolenia, po tym jak zespół wypróbował konkretne narzędzia na własnych zadaniach, opisuje rzeczywiste sytuacje i dlatego bywa przestrzegana.

3. Nie wskazuje nikogo z imienia

„Decyzję podejmuje przełożony” to zdanie, które w praktyce oznacza, że nie podejmuje jej nikt. Bez wskazanej osoby i bez terminu odpowiedzi ścieżka wyjątku nie istnieje.

4. Miesza politykę z instrukcją obsługi

Zrzuty ekranu i opisy przycisków starzeją się w kilka tygodni i pociągają za sobą cały dokument. Instrukcje trzymajcie Państwo osobno; polityka ma opisywać granice, które zmieniają się rzadko.

5. Nie ma daty przeglądu

Dokument bez terminu następnej weryfikacji jest dokumentem, który za rok będzie opisywał narzędzia już nieużywane. Data przeglądu w stopce kosztuje jedną linijkę.

Kto ją utrzymuje i jak często

Jedna wskazana osoba i jeden stały rytm. Kwartał jest wystarczający, o ile przegląd faktycznie się odbywa; rok wystarczy tylko wtedy, gdy firma nie zmienia narzędzi. Poza harmonogramem przegląd powinny uruchamiać trzy zdarzenia: pojawienie się w firmie nowego narzędzia, zmiana warunków przetwarzania danych u dostawcy oraz każdy zapisany wyjątek, który powtórzył się więcej niż dwa razy. To ostatnie jest sygnałem, że zasada jest źle napisana, a nie że ludzie ją łamią.

Jak to się ma do artykułu 4?

Bezpośrednio, choć nie tak, jak to bywa przedstawiane. Artykuł 4 aktu w sprawie sztucznej inteligencji w brzmieniu nadanym rozporządzeniem (UE) 2026/1744 i obowiązującym od 27 lipca 2026 roku zobowiązuje dostawców i podmioty stosujące systemy AI do podejmowania środków, „które wspierają rozwój kompetencji w zakresie AI” wśród personelu, i dodaje wprost, że obowiązek „nie oznacza, że dostawcy lub podmioty mają zapewniać osiągnięcie określonego poziomu kompetencji w zakresie AI przez poszczególne osoby”.

Spisane zasady plus krótkie szkolenie na własnych zadaniach są jednym z najbardziej naturalnych sposobów wykonania takiego obowiązku, bo dotyczą działania firmy, a nie wyniku u konkretnej osoby. Nie jest to jednak forma nakazana i nikt nie ma prawa twierdzić, że tylko jedna metoda jest zgodna z przepisami. Warto też pamiętać o rozgraniczeniu, które opisaliśmy szczegółowo w tekście o artykule 4: brak tego przepisu w katalogu kar z art. 99 ust. 4 oznacza brak unijnego pułapu kary akurat za niego, a nie brak obowiązku ani brak sankcji krajowych, do których ustanowienia art. 99 ust. 1 nadal zobowiązuje państwa członkowskie.

W Polsce organem nadzoru rynku jest Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, wskazana w art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dziennik Ustaw 2026 poz. 1003). To informacja ogólna, a nie porada prawna; konkretny przypadek warto potwierdzić z prawnikiem.

Jak napisać ją w jedno popołudnie

1

Zbierz listę narzędzi, które są już używane

Łącznie z tymi, których nikt oficjalnie nie wdrażał. Najprostsza metoda to pytanie zadane wprost i bez konsekwencji: z czego korzystasz i do czego. Lista bywa dłuższa, niż zakłada zarząd, i to jest cenna informacja sama w sobie.

2

Wybierz zestaw zatwierdzony i zapisz go z nazwy

Kategorie w rodzaju „narzędzia generatywne” nie dają się stosować. Nazwa narzędzia, rodzaj konta i dopuszczone zastosowanie w jednym wierszu tabeli dają się stosować od razu.

3

Narysuj granicę danych razem z zespołem

Dwie kolumny na tablicy: wolno i nie wolno. Zespół sam wypełnia je szybciej i trafniej niż osoba pisząca dokument w pojedynkę, bo zna przypadki brzegowe z własnej pracy.

4

Wskaż osobę od wyjątków i termin odpowiedzi

Imię i nazwisko albo rola oraz deklarowany czas reakcji. Bez tych dwóch elementów pierwszy trudny przypadek zostanie rozstrzygnięty samodzielnie, poza dokumentem.

5

Dopisz zasadę odpowiedzialności za wynik

Jedno zdanie: za treść wysłaną do klienta odpowiada osoba, która ją wysyła, niezależnie od tego, jak powstał pierwszy szkic. To zamyka najczęstszy spór po fakcie.

6

Ustal datę przeglądu i zapisz, co się wydarzyło

Data w stopce oraz krótka notatka o szkoleniu i o tym, kto w nim uczestniczył. To jednocześnie zdrowa praktyka i ten wewnętrzny zapis, o którym mówi Komisja Europejska.

Źródło: Komisja Europejska

Tak właśnie prowadzimy tę część szkoleń AI dla firm: polityka powstaje w trakcie sesji, na podstawie tego, co zespół tego dnia sam wypróbował, a nie jako zadanie domowe po jej zakończeniu. Jeżeli szkolenie ma być współfinansowane ze środków publicznych, warto wcześniej przeczytać, jak wygląda dofinansowanie szkoleń AI w Polsce, bo kolejność formalności ma tam znaczenie.

Najczęściej zadawane pytania

Sześć elementów: zakres, czyli kogo dotyczy; listę zatwierdzonych narzędzi wraz z rodzajem konta; granicę danych, czyli co wolno wprowadzić i czego nigdy; ścieżkę wyjątku ze wskazaną osobą i terminem odpowiedzi; zasadę odpowiedzialności za wynik wysłany do klienta oraz rytm przeglądu z datą. Dwie strony wystarczą, a rozdział o danych jest tym, który pracownicy czytają najczęściej.

Nie w tej formie. Komisja Europejska odpowiada, że nie nakłada się surowych wymogów ani obowiązkowych szkoleń i że nie jest wymagana żadna szczególna struktura zarządcza. Wskazuje natomiast, że organizacja może prowadzić wewnętrzny zapis o przeprowadzonych szkoleniach lub innych działaniach. Polityka wraz z listą szkoleń jest naturalną, choć nie jedyną, postacią takiego zapisu. To informacja ogólna, a nie porada prawna.Źródło: Komisja Europejska

W praktyce częściej je zwiększa. Brak zasad przenosi ryzyko na pojedynczego pracownika, który wobec niepewności albo rezygnuje z narzędzia, albo używa go po cichu na prywatnym koncie. Jasna granica zdejmuje to ryzyko i daje narzędziom włączonym samodzielnie legalną ścieżkę wejścia do firmy.

Osoba, która i tak zna umowy i dane firmy, a nie osoba o najbardziej technicznym stanowisku. W mniejszych firmach jest to zwykle ktoś z administracji lub prawnik zewnętrzny, w większych naturalny jest inspektor ochrony danych. Kluczowe są trzy rzeczy: wskazana osoba, deklarowany termin odpowiedzi i miejsce, w którym decyzja zostaje zapisana.

Kwartalnie, jeżeli firma zmienia narzędzia, i co najmniej raz w roku w pozostałych przypadkach. Poza harmonogramem przegląd powinny uruchamiać trzy zdarzenia: pojawienie się nowego narzędzia, zmiana warunków przetwarzania danych u dostawcy oraz powtarzający się wyjątek, który jest sygnałem, że zasada została źle sformułowana.

Wzór jest dobrym punktem wyjścia dla struktury dokumentu, ale nie dla jego treści. Rozdział o granicy danych zależy od branży, od umów z klientami i od tego, jakie narzędzia firma faktycznie dopuszcza, więc przepisany bez zmian opisuje inną firmę. Najszybsza droga to wypełnienie szkieletu razem z zespołem, na przykładach z własnej pracy.

Artykuł 4 w brzmieniu obowiązującym od 27 lipca 2026 roku zobowiązuje do podejmowania środków, które wspierają rozwój kompetencji AI wśród personelu, i dodaje, że nie trzeba zapewniać osiągnięcia określonego poziomu przez poszczególne osoby. Spisane zasady i szkolenie na własnych zadaniach są jednym z naturalnych sposobów wykonania obowiązku zorientowanego na działanie, ale nie są formą nakazaną.Źródło: EUR-Lex, rozporządzenie (UE) 2026/1744

JB
Justas Butkus

Założyciel i CEO, AInora

Buduję cyfrowych administratorów AI, którzy odciążają recepcje firm usługowych w całej Europie. Wcześniej tworzyłem głosowe systemy AI dla klinik dentystycznych, hoteli i restauracji.

Wszystkie artykuły

Chcesz pojawiać się w odpowiedziach ChatGPT?

Sprawdź, czy Twoja firma jest cytowana przez silniki AI. Darmowy audyt widoczności w AI z raportem PDF w 48 godzin.